Melisa lekarska (Melissa officinalis) jest rośliną wieloletnią, czyli byliną. Nie trzeba wysiewać ani sadzić jej od nowa każdego roku. Zimuje w gruncie, a wiosną odrasta z systemu korzeniowego. Nie jest więc rośliną jednoroczną, nawet jeśli po sezonie wygląda na zaschniętą.
Jak melisa zimuje?
Jesienią liście i łodygi melisy stopniowo zasychają, a część nadziemna zamiera. To naturalny etap cyklu wegetacyjnego, a nie znak, że cała roślina obumarła. Pod ziemią pozostają korzenie, z których wiosną wyrastają nowe pędy.
Z tego powodu nie należy wykopywać melisy przed zimą. Zaschnięte łodygi mogą pozostać na rabacie przez chłodniejsze miesiące, ponieważ częściowo osłaniają korzenie przed mrozem. Usuwa się je dopiero pod koniec zimy lub wczesną wiosną, zanim rozpocznie się nowy wzrost.
Przy zimowaniu melisy najważniejsze są proste zasady:
- Nie wykopuj rośliny jesienią – melisa zimuje w gruncie.
- Pozostaw zaschnięte pędy na zimę, ponieważ mogą dodatkowo chronić korzenie.
- Przytnij suche części dopiero wczesną wiosną.
- Nie traktuj braku liści zimą jako dowodu, że roślina się nie przyjęła.
W praktyce oznacza to, że melisa może rosnąć w jednym miejscu przez wiele sezonów. Jeśli po zimie nie pojawi się od razu, należy dać jej czas na rozpoczęcie wiosennego wzrostu.



